Tak zwane hny...teraz dość ulepszone, jedne zawierają dodatki i są nabijane do tuby i gotowe do użycia...tutaj bym się zastanowiła nad ich naturalnościa, drugie zaś to proszek w szczelnie zapakowanym woreczku foliowym po wysypaniu do miseczki pachną rzeczywiście ziołowo i korzennie, po zmieszaniu z dość ciepła woda nadają się do użycia.
Szczerze to zdecydowanie przekonują mnie te drugie. Minus jest taki, że decydując się raz zastosować taką papkę ziołową możemy być pewni, iż zwykła farba marketowa nie poradzi sobie ze zmianą koloru.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz